Życie organizacyjne młodzieży polskiej zagranicą

P. Jelski porusza w „Słowie“ zadziwiająco nieliczne obesłanie zjazdu młodych rolników, zgrupowanych w Centralnym Towarzystwie Rolniczym. Młodych tych powinno być około tysiąca pięciuset, a przybyło ich… dwustu. Wątpliwym jest nawet, czy wszyscy rzeczywiście młodymi byli. Jakież są przyczyny tak słabego zainteresowania się sprawami ogólnymi, nawet związanymi z pracą zawodową, wśród najmłodszego pokolenia rolników naszych? Słusznie zaznacza p. Jelski, że nie wypływa ono z faktu odbierania wykształcenia wyższego zagranicą. Za czasów p. Jelskiego młodzież nasza, studiująca rolnictwo zagranicą, starała się wytworzyć ogniska życia polskiego, krzepić w sobie poczucie obowiązku narodowego i wracała do kraju z gorącym pragnieniem czynu obywatelskiego. Jeśli dziś jest inaczej, winić należy wychowawców tej młodzieży, starszych, którzy zaszczepiali w niej jedynie bierne cnoty narodowe, wzbudzając jednocześnie w swych synach chęć użycia i egoizm.

Tak, zapewne. Ma p. Jelski dużo słuszności. Ale o jednym zapomniał, stawiając swe zarzuty. Któż to przez szereg lat tak usilnie zwalczał życie organizacyjne młodzieży polskiej zagranicą, ktćiż to starał się odwieść ją od towarzystw studenckich, któż to zohydzał nasze instytucje emigracyjne, akademickie i inne, jako ogniska politycznej anarchii? Czyż to nie byli właśnie przyjaciele „Słowa“? Pamiętają chyba wszyscy książkę Scriptora o młodzieży. Oto w imię hasła pracy organicznej, stronienia od „politykowania“ – od lat dwudziestu każdego wyjeżdżającego na studia młodego rolnika przekonywali rodzice, zwolennicy „Słowa“: – Nie wdawaj się w żadne organizacje, nie daj 6ię wciągnąć do towarzystw studenckich, to strata czasu, przyczynianie się

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>