Zostanie w pamięci – Stefan Czarnowski

Jako wieloletnia uczennica prof. Stefana Czarnowskiego odczuwam potrzebę naszkicowania garści cisnących się wspomnień. Nigdy nie zapomnę wrażenia jakie wywarł na mnie Profesor podczas pierwszego spotkania, gdym się zapisywała na Jego proseminarium. Wysoki, barczysty mężczyzna mający w sobie coś z uczonego i coś z artysty, ubiór niesłychanie prosty, koszula a la Słowacki, na nogach sandały. Całą postać znamionuje duża tężyzna fizyczna. Rozmowę prowadzi nieznnernie subtelnie, dbając przede wszystkim o to, aby nie zdeprymować początkującej studentki i przyjąć ją jak najserdeczniej. Poprosił o adres, telefon, aby i\ razie potrzeby, w razie choroby móc się skomunikować.

Pierwsze wrażenie nie było złudne. Ta prostota, ta bezpośredniość – to najistotniejsze cechy prof. Czarnowskiego w życiu codziennym. W ciągu studiów weszłam w bliższy kontakt z Profesorem, bo żaden student prof. Czarnowskiego nie mógł być od Niego oddalony. Profesora interesowały nasze wszystkie sprawy: warunki materialne (jak tylko mógł, starał się o stypendia, pożyczki itp. dla potrzebujących słuchaczy), zainteresowania kulturalno-artystyczne itd.: o wszystkim można było z Nim mówić, w każdej sprawie radzić się. Profesor z niezwykłym taktem łagodził nawet scysje między uczniami, unikając wszelkiego moralizatorstwa, chociaż okazje do tego miał.

Odznaczał się przesadną wprost skromnością, unikał wszelkich parad. Gdy Mu przysyłano kwiaty, mawiał, iż nie jest primadonną. Profesor bardzo ubolewał nad zastępem swoich bezrobotnych uczniów, bał się powstania w nich poczucia, że są „niepotrzebni“.

Prof. Czarnowski był humanistą, w odróżnieniu jednak od wielu humanistów miał głęboki pietyzm dla pracy fizycznej. Niezapomniana jest dla mnie ogromnie pouczająca wycieczka z Profesorem przed paru lały po dość znacznym obszarze Polski. Zabytki kulturalne, architektura, religijne dzieła sztuki, muzea oraz z drugiej strony świat pracy – wszystko to nam Profesor pokazywał. Kiedy się widziało profesora oprowadzającego po kopalniach, hutach, fabrykach, odnosiło się wrażenie, że objaśnia to człowiek, któremu nie obca jest i techniczna strona zagadnienia. Wynikało to z Jego umiłowania pracy człowieka, socjologii, której poświęcił też specjalne wykłady.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>