Zostanie w pamięci – Stefan Czarnowski cz. II

Profesor posiadał cudowny dar opowiadania. Niedawno, oprowadzając swoich uczniów po wystawie egipskiej, zgromadzi! dokoła siebie wszystkich obecnych na wystawie, którzy nie mogli się oderwać od Jego cennych i przede wszystkim pięknych wyjaśnień. To samo zdarzało się niejednokrotnie przy zwiedzaniu kościołów.

Niezmiernie szeroki zakres zainteresowań Profesora udzielał się Jego uczniom. Prof. Czarnowski rozbudzał zainteresowanie rozmawiając. Niezwykle trafnie scharakteryzował to prof. Handelsman w mowie pogrzebowej, mówiąc, że każda rozmowa z prof. Czarnowskim dawała niewymowną rozkosz, rozkosz osobistą i duchową. Nie było niemal że rozmowy z Profesorem, która by czegoś nie nauczyła: można było usłyszeć ślicznie opowiedzianą anegdotę, przysłowie, pogląd na jakąś sprawę, nie mówiąc już o tematach specjalnie interesujących danego studenta, o których Profesor bardzo dokładnie wiedział, do których stale nawiązywał.

Profesor uczył i wychowywał „na marginesie“ oficjalnej nauki. Wykłady i ćwiczenia to była tylko jedna z form Jego nauczania. Mało kto z profesorów posiada poza stroną, że tak powiem, profesorską, tyle człowieczeństwa, co prof. Czarnowski.

Któregoś lata, gdy na dziedzińcu Uniwersytetu bawiłam się z przygodnie spotkanym kotem, nadszedł Profesor. W parę minut później stał już ze zdobytym skądś spodkiem mleka. Synkowi woźnego, który miał zmartwienie, że kolega jego jest o rok starszy, poradził, żeby się postarał, aby jego przyjacielowi raz nie wyprawiono urodzin, to się zrównają wiekiem. Obrazków, rozmów podobnie wzruszających można namnożyć bez końca. Prof. Czarnowski był dla każdego dostępny i każdemu udzielał się. Humorem, dowcipem i bujnym temperamentem dodawał wszystkim radości życia. Profesor był historykiem, stykał ,się z archiwaliami, nigdy jednak nie wsiąkł w nie, z archiwów wydobywał życie przeszłe.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>