Znaczenie prac Stanisława Czarnowskiego cz. III

O ileż więcej nasuwa się do powiedzenia, gdybyśmy chcieli mówić o wykonaniu prac. Weźmy dla przykładu studium, które miało się przetworzyć w przyszłości w obszerne dzieło, a mianowicie referat Czarnowskiego wygłoszony na kongresie historyków religii w Paryżu (r. 1923). Pod tytułem Le morcellement de Uetendue et sa limitation dans la religion et la magie kryje się treść, która ma bliski związek z przeżyciami i obserwacjami każdego z nas. Wszyscy mamy przecież dążność do zamykania się w granicach swojej gminy, później swego państwa. Granica staje się elementem sakralnym. Bóstwo opiekujące się gminą sprawuje swą funkcję tylko wewnątrz granicy. Poza linią graniczną dzieją się zjawiska tajemnicze, wobec których ludzie wieków minionych czuli się samotni i bezsilni. Jedynie nieliczni z ich grona, obdarzeni siłą magiczną, mogli się tam udać, ba, nawet mogli tam stanąć oko w oko z bóstwem, które niejednej udzielało im rewelacji. Granica sama przez się, jak np. miedza, jest ziemią wyjętą spod władzy ludzi. Na niej więc swobodnie królują duszki czarów ne, a naruszenie jej stanowi obrazę bóstw. I oto, opowiadając nam o owych granicach, prowadzi nas Czarnowski do głębi przeżyć starorzymskiego augura: uczy nas, jakie wzruszenia przeżywał wódz rzymski, gdy zarządzał tzw. limitatio, jak to się działo, że ograniczona przestrzeń na ziemi miała swój odpowiednik w bezkresach nieba, na którym kierunki wyznaczał augur swą krzywą laską. Wskazuje nam dalej, na czym opiera się kult larów tzw. compitales, który umiejscowiony był u skrzyżowania granic, i dlaczego wzruszać mógł Rzymianina kult boga Terminusa: dzięki czemu wyznaczanie kierunków dróg w obozie rzymskim było związane z praktyką religijną i magiczną oraz tkwiło głęboko w rzymskim pojęciu przestrzeni!

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>