Zgnilizna sfer politycznych w Francji

Stan taki nie mógł trwać długo bez wzbudzenia reakcji w opinii. Więcej niż reakcji. Obrzydzenia. Skandale wybuchać zaczęły jeden po drugim, odsłaniając całą zgniliznę sfer politycznych. Pokazało się, że wysocy urzędnicy, z własnym zięciem prezydenta Rzeczypospolitej na czele, frymarczą bezwstydnie orderami i posadami. Pokazało się, że potęga państwowa jest sługą potęg finansowych, że nawet w sprawach polityki zagranicznej, gdzie chodzi o honor Francji, wielkie banki umieją zaszachować najuczciwszy nawet rząd wywołując paniki giełdowe. Pokazało się także, że senatorom i deputowanym daleko do Brutusa, że piersi ich nie broni taki „pancerz cnoty“, by go nie przebiły złote strzały, że wielu z nich jest po prostu na żołdzie wielkich konsorcjów finansowych. Ze wśród tego błota nikt o Francji nie myślał, choć wciąż o niej mówił, to pewna. Doszło do tego, że wielu ludzi uczciwych odsunęło się dobrowolnie od polityki dlatego tylko, że byli uczciwi i żyć nie mogli w atmosferze zaduchu. „

Potrzeba radykalnego a szybkiego uzdrowienia tych stosunków stała się oczywista dla wszystkich. Ale gdy jedni szukali środków na ukrócenie wybryków parlamentaryzmu li tylko w wyzwoleniu go od wpływu potęg finansowych, a ustrój republikański, jako przedstawiający największe rękojmie wolnego rozwoju narodu, utrzymać chcieli – inni źródło zła widzieli w charakterze gwarancji konstytucyjnych, umożliwiających nadużywanie wpływu posłów na politykę kraju. Występowali przeciwko samej zasadzie wszechwładztwa parlamentu. Lekarstwem na wszystkie dolegliwości Francji miało być złożenie władzy rządowej w ręce prezydenta Rzeczypospolitej i ustanowienie nowego sposobu wybierania go – nie, jak dotąd, przez izby połączone w Zgromadzenie Narodowe, ale przez naród bezpośrednio. Praktycznie równało się to ustanowię- niu dyktatury, gdyż prezydent Rzeczypospolitej, już i tak konstytucyjnie nieodpowiedzialny przed izbą ani senatem, górowałby jeszcze nad ciałem prawodawczym urokiem, płynącym z bezpośredniego poparcia całego narodu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>