Zainteresowanie pisarzy i poetów folklorem

Nie żeby chcieli po prostu sprowadzić życie intelektualne narodu do życia ludu wiejskiego. Przeciwnie, nie chcą nic stracić z dziedzictwa pozostawionego przez przeszłość pokolenia i pragną owo dziedzictwo wzbogacać nie tylko tym, co sami stworzą, ale i tym, co zbiorą w nurcie idei i w przemianach form na całym świecie. Są ludźmi swojej epoki, są Europejczykami. Mickiewicz, którego Pan Tadeusz i Bajki – choć w tych ostatnich znać wpływ La Fontaine’a – są w pewnym sensie skarbnicą folkloru, w Dziadach przetworzył na swój sposób tradycyjny obyczaj ludowy, który daje tytuł jego dziełu. Święto obchodzone przez chłopów białoruskich ku czci zmarłych posłużyło mu za punkt wyjścia i dało barwy tłu, na którym rozwija się najpierw osobista tragedia poety, a potem – po ostatniej przemianie – wielka tragedia narodu reprezentowanego przez młodzież wileńską i wcielonego w osobę Konrada. Obraz zwyczajów ludowych, zresztą obraz niezbyt wierny, jest tu jak gdyby tylko cichym akompaniamentem. Ale właśnie ten akompaniament stwarza w dziele spójnię między głębokim nurtem życia i niejasną świadomością mas chłopskich a ukazanym w pełnym świetle głównym wątkiem, czyli życiem bohaterów dramatu.

Zainteresowanie pisarzy i poetów folklorem nie słabnie już nigdy: Orzeszkowa, Tetmajer, poezje pisane gwarą, Żeromski, Reymont. Folklor niezwykle bogaty i bardzo wewnętrznie zharmonizowany. Ale nie jednorodny. Nie jest on już tym, czym był w oczach romantyków i wielu folklorystów ich epoki (i za co uważają go niektórzy nasi współcześni). Nie jest wyłącznie dziedzictwem starożytności polskiej (słowiańskiej).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>