Zainteresowanie pisarzy i poetów folklorem cz. II

Z luźnych notatek, sprowadzających się często do oderwanych zdań lub nawet pojedynczych słów, wynika, że następowała część poświęcona analizie elementów obcych – fińskich, niemieckich, celtyckich w folklorze polskim].

W wykładzie, który miałem !zaszczyt tu wygłosić 26 lutego, chodziło mi o obalenie starego, ale wciąż jeszcze rozpowszechnionego przekonania, że folklor w ogóle, a folklor polski w szczególności jest jakoby !zbiorem przeżytków epoki pierwotnej, starożytnym dziedzictwem, i że to dziedzictwo, przekazy- wane z pokolenia na pokolenie, utraciło wprawdzie niektóre swe motywy i przejęło pewne nowsze wpływy, ale jako całość daje się łatwo zidentyfikować. Wystarczyłoby je oczyścić tu i ówdzie, usunąć pasożytnicze narosła, jak się to robi przy oczyszczaniu zdroju, i wówczas naród polski, niby Merlin nad źródłem Wiwiany, ujrzałby w nim swe oblicze odmłodzone o dziesięć wieków i mógłby czerpać zeń bez przeszkód natchnienie i moc twórczą aby stać się znów tym, czym jest naprawdę. Chodziło mi o rozwianie złudzenia – przedsięwzięcie tym bardziej niewdzięczne, że złudzenie jest piękne, że było ono bodźcem do poświęceń i że karmiły się nim przez długi czas wielkie umysły: czyż nie największy poeta polski – więcej niż poeta, jej największy duchowy przywódca, widział w tym, co mówi i powtarza lud, jakby „Arkę Przymierza między dawnymi i nowymi laty“? Ale przychodzi czas, kiedy trzeba się wyrzec złudzeń, nawet tych, które są nam najbardziej drogie, przychodzi czas, gdy poniechanie wysiłku, aby wyrwać się ze świata marzeń, staje się niebezpiecznym. Trzeba zrozumieć, że proces powstawania folkloru podlegał w Polsce takim samym prawom, jak u wszystkich innych narodów. Podobnie jak sztuka ludowa Bretanii armorykańskiej – na pierwszy rzut oka tak oryginalna, a w rzeczywistości będąca zbiorem motywów zapożyczonych przeważnie od innych krajów, gdzie je od dawna porzucono, motywów zaczerpniętych z figur kalwaryjskich na flamandzkich ołtarzach XV wieku, z romańskich zygzaków w Poitou, z francuskich czy normandzkich ostrołuków gotyckich i zworników ornamentacyjnych, z plecionek i konsol hiszpańskiego Renesansu – tak i polska sztuka ludowa nie wywodzi się jako całość wyłącznie z estetycznych i technicznych tradycji ludu polskiego. Weźmy dla przykładu wycinanki z kolorowego papieru, którymi zabawiają się dziewczęta w różnych stronach Polski i z których najsławniejsze są wycinanki z okolic Łowicza. Przyklejane do ścian i belek pułapu stanowią akcent wesołości w półmroku chałup, a ich świeżość i subtelność rysunku uważana jest słusznie za nieodparte świadectwo wrodzonych zdolności artystycznych polskiego chłopstwa. A przecież zarówno tę technikę, jak też podstawową zasadę kompozycji dekoracyjnej – składanie wycinanego nożycami papieru, dzięki czemu ozdoba musi powtarzać się dwukrotnie lub czterokrotnie, a najczęściej układa się promieniście – chłopi polscy zapożyczyli od miejskich Żydów, którzy zawdzięczają je z kolei swym współwyznawcom osiadłym w dalekich Chinach. Podobnie na pięknych malowanych skrzyniach z okolic Krakowa odnajdujemy motywy roślinne pochodzenia perskiego. Zanim zaczęły zdobić skrzynie, motywy te zjawiły się na pasach z jedwabiu i na pięknych tkaninach, które sprowadzali ze Wschodu kupcy ormiańscy i za którymi przepadała szlachta. Po tym, co powiedziałem w moim poprzednim wykładzie, wydaje mi się rzeczą udowodnioną, że folklor polski, daleki od tego, by stanowić tradycyjną i zachowaną w pierwotnej czystości całość obejmującą wszystkie jego składniki, jest tworem historycznym, gdzie elementy pochodzenia obcego mieszają się z autentycz- nymi, że motywy nabyte i późniejsze nie zawsze są tymi, które rozwijają się najsłabiej, i że w gruncie rzeczy wyraźne odgraniczenie tego, co wywodzi się ze starego polskiego rdzenia, od tego, co przyszło z zewnątrz, jest absolutnie niemożliwe, gdyż wszystkie elementy występują równorzędnie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>