WYWIAD Z PROF. STEFANEM CZARNOWSKIM CZ. II

Powracając teraz do naszej kwestii zasadniczej, tzn. do sprawy burd pałkarzy na wyższych uczelniach, jakie następstwa ten stan rzeczy będzie miał dla młodzieży? A właśnie. Specjalnie niebezpiecznym i to niebezpiecznym bezpośrednio jest ten antysemityzm, jeśli chodzi o młodzież. Dążenie do uzyskania przywileju drogą hicia i poniżania członków innej narodowości jest czymś gorszym niż zdziczeniem obyczajowym, jest dowodem przyciemnienia elementarnych zasad moralnych u tych, którzy są powołani do zasilenia wkrótce elity intelektualnej narodu.

Akcja antysemicka na naszych wyższych uczelniach zabarwiona jest bardzo silnie najwulgarniejszym „materializmem“ w rozumieniu potocznym. Chodzi przede wszystkim o zarezerwowanie posad i stanowisk dla członków narodowości „panującej“. Młodzieży pociąganej przez hasła antysemickie wydaje się, że Żydzi odbierają im chleb. Z drugiej strony grają tu niewątpliwie rolę echa tradycji dawnych wieków, która Żyda tolerowała pod warunkiem, że nie wychodził z ghetta i nie usiłował zrównać się w prawach i obowiązkach z resztą społeczeństwa.

Co Pan Profesor sądzi o proponowanym iv roku ubiegłym przez prof. Kotarbińskiego wprowadzeniu policji na wyższe uczelnie? Ustawa zapewnia wyższym uczelniom nie tylko autonomię wewnętrzną, ale także nietykalność terytorialną. Oba te przywileje stanowią podstawowe gwarancje swobody nauczania i swobody rozwoju życia akademickiego. Z chwilą jednak gdy autorytet moralny ciała nauczającego jest ignorowany, gdy władze akademickie nie umieją znaleźć na to skutecznej rady, a autonomia terytorialna szkół wyższych jest wyzyskiwana dla organizowania pogromów, obawiam się, że autonomia będzie narażona na niebezpieczeństwo.

Ani społeczeństwo, ani władze nie będą mogły długo tolerować stanu, w któ- rym autonomia szkól wyższych jest gwarancją bezkarności dla autorów burd i krwawych bijatyk, nie zaś wolności nauczania. O nauczaniu w ogóle nie może być mowy w atmosferze nieustannego napięcia, gdy byle okrzyk za oknem, byle intensywniejszy trochę ruch na korytarzu wprowadza audytorium w stan napięcia, gdy nieomal codziennie profesorowie i studenci czekają tylko na to, kiedy wybuchnie awantura.

Zniesienie zaś lub ograniczenie autonomii zarówno wewnętrznej, jak terytorialnej odbiłoby się, moim zdaniem, fatalnie na nauce i na możliwości swobodnego życia akademickiego, a do tego przekształcenia szkól wyższych na uczelnie kontrolowane przez władze administracyjne zmierzają świadomie lub nieświadomie sprawcy burd antysemickich. Policjant w Uniwersytecie jako gwarant spokoju na wykładzie i jako rozjemca między władzą akademicką a studentami oznaczałby koniec stosunków, które opierać się winny na wzajemnym zaufaniu.

W deklaracji swojej Rektorzy uznali wkroczenie policji do wyższych uczelni za nieszczęście. Nieszczęściem raczej należałoby nazwać taki stan rzeczy, który z konieczności wywołać musi wkroczenie tej policji.

Muszę stwierdzić, że udział w akcji antysemickiej musi doprowadzić do obniżenia poziomu moralnego młodzieży biorącej w niej udział, pomijając już tę kwestię, że współobywatele-Żydzi plącą jednakowe podatki przy jednakowych innych warunkach i że Konstytucja nie przewiduje podziału na obywateli pełnowartościowych i obywateli drugiej klasy.

Stwiedzić należy również, że burdy, aczkolwiek z haseł swych wyłącznie antysemickie, godzą przede wszystkim w młodzież chłopską, robotniczą i pracowniczą i tym samym utrudniają wyzwolenie intelektualne i społeczne klas pracujących.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>