Wyjazd na Tanais i Morze Azowskie cz. II

Archeologia uzupełnia częściowo braki tekstów. Mimo wszystkie luki w wiadomościach, których dotychczas dostarczyła, zaczynamy lepiej orientować się pod tym względem zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. Dzięki odkryciom archeologicznym możemy obecnie stwierdzić, że nie tylko przewożone przez Morze Czarne towary docierały przez Tanais i rozprzestrzeniały się bardzo daleko za kraje położone na północ od stepów pontyjskich, ale również, że handel ten trwał od epoki brązu bez dostrzegalnej przerwy. Jest więc przynajmniej o tysiąc lat starszy od ukazania się statków greckich na Maeotis[60b Już iv tej bardzo odległej epoce możemy ustalić parę kierunków, którymi szły importy zza Pontu. Punktem wyjścia dla nich wszystkich jest ujście rzeki Tanais. A wszystkie one korzystają z jej biegu przynajmniej na części swej trasy.

Będzie to przede wszystkim ważna droga północno-wschodnia, dochodząca do ludu Geloinów w okolicach dzisiejszego Kazania, tam gdzie Kama wpada do Wołgi. Herodot informuje nas, że potrzeba było piętnastu dni drogi, aby wydostać się ze stepów, gdzie Sarmaci[61′ pędzili swe koczownicze życie pasterzy, i dotrzeć na skraj lasów zamieszkałych przez Budinów, gdzie znajdowało się handlowe miasto Gelonos. Tallgren!

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>