Wspomienia o Stefanie Czarnowskim

Stefan Czarnowski nie poprzestaje również na statycznym opisie elementów socjalnych epoki świętego Patryka, lecz szuka dynamiki w walce druidów z fiłidami, ukazuje przekształcanie i powstawanie więzi narodowej w Irlandii, wzrost chrześcijaństwa na tle przełomu socjalnego: wielkość Patryka unaocznia właśnie w jego zdolności powiązania, skojarzenia nowej wiary z rolą społeczną filidów, we wrastaniu i przekształceniu się tych pieśniarzy irlandzkich i rozsad- ników kultury narodowej w kler nowej religii. Należy jednak zaznaczyć, iż odgrodziwszy się od „socjologłzmu“ durkheimowskich teorii, Czarnowski nie przejmuje monistycznej, „jednościowej“ metody zanurzania sondy badacza w głąb zjawisk dla wyszukania tej jedynej, dynamicznej i nadrzędnej siły, warunkującej kierunek rozwoju. Wierny swym założeniom zadań socjologii, poprzestaje na powiązaniu praktyki religijnej ze zjawiskami, zdaniem jego, równorzędnymi, oddziaływającymi na społeczeństwo: jest to więc trzymanie się terenu faktów, przy odrzuceniu jednak próby odnalezienia poprzez gąszcz przyczyn współrzędnych jedynej, dominującej, która pozwoliłaby uszeregować zjawiska społeczne w inonistyczną całość, ukazać je w proporcji i perspektywie, zależnej od tego czynnika nadrzędnego.

W końcu tego dzieła znajdujemy próbę określenia charakteru bohaterów. „Charakter bohaterów zostaje określony przez warunki społeczne, w których rozwijała się ich legenda, typ bohaterów i świętych odzwierciedla sobą określony stan socjalny: a jest rzeczą pewną, że bohater jest przedstawicielem wybranym danej grupy lub danej rzeczy. Nazywając świętego Patryka bohaterem narodowym, ustaliliśmy pewną zasadę klasyfikacji bohaterów. Istotnie, bohaterów należy rozróżniać według rodzaju więzi, która łączy ze sobą członków grupy“.

Znaczniej później, pisząc o Hiszpanii i typie rewolucji hiszpańskiej wypowie Stefan Czarnowski (rok 1937) następujące określenie roli bohaterów: „Współdziałanie filozofów społecznych i filozofów historii oraz socjologów i historyków oduczyło nas – przynajmniej wielu z nas – historycznego indeterminizmu. Nie zaprzeczając bynajmniej doniosłej roli, granej w oznaczeniu zdarzeń społecznych przez osobowości wybitnych lub mniej wybitnych, cnotliwych czy zbrodniczych jednostek, uznajemy, że osobowość ta nie jest pierwszym początkiem zdarzeń, że sama w początku swoim, rozwoju i działaniu uwarunkowana jest społecznie, że w tym znaczeniu jest ona «wytworem zbiorowości». Nie zaprzeczamy znaczenia Marata, Dantona czy Robespierre’a. Ale stwierdzamy, że w warunkach podobnych pojawiają się na widowni dziejowej osobistości, aczkolwiek nie identyczne, to jednak pokrewne w rolach pokrewnych“.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>