VII ZJAZD MIĘDZYNARODOWY NAUK HISTORYCZNYCH w WARSZAWIE CZ. II

Natomiast referat wygłoszony publicznie nie może minąć bez echa, o ile tylko stoi na odpowiednim poziomip naukowym. Choćby się spotkał z wyraźnie negatywną krytyką uczestników dyskusji, zawsze – częstokroć wśród milczących słuchaczy – pobudzi on niektórych do myślenia w nowym kierunku. Zjazdy międzynarodowe są więc areną najdogodniejszą dla propagowania nowych pomysłów, których środkiem realizacji są nowe organizacje badawcze: komitety międzynarodowe dla badań szczególnych zagadnień, nowe sekcje na zjazdach następnych itd.

Prócz tego są te zjazdy formą konkretną, w której się wyraża międzynarodowa solidarność myśli ludzkiej. I to mimo wspomnianego, choćby najbardziej zażartego współzawodnictwa reprezentowanych narodów. Wszyscy, którzy uczestniczyli w jakichkolwiek międzynarodowych zjazdach naukowych, zgadzają się na jedno: mianowicie że są nne sposobnością wejścia w styczność osobistą z uczonymi innych krajów i że tego rodzaju kontaktu nic nie zdoła zastąpić. Ale mylne jest sprowadzenie całej sprawy do styczności z osobami. Wchodzi się w kontakt także z ich tezami, z ich myślami, które tym samym, że są wypowiadane przez twórców żywych, nabierają barwy – stają się, że tak powiem, nie tylko zrozumiałe, ale wyczuwalne – czego nigdy nie może dać publikacja. Międzynarodowy zjazd naukowy jest przeto dla każdego z jego uczestników niezastąpioną sposobnością zapoznania się z zainteresowaniami, pomyr słami, troskami, nurtującymi nie tylko poszczególnych badaczy, ale cały międzynarodowy świat naukowy. Ta atmosfera współzawodniczących z sobą, przeciwstawiających się sobie różnorodnych kierunków, szkół, inicjatyw, jest szczególnie orzeźwiająca dla badaczy tych krajów, których twórczość naukowa nie osiągnęła najwyższego poziomu, choćby tylko ilościowo. A takim krajem właśnie jest Polska. Dlatego też, niezależnie od ilości i wartości referatów polskich, fakt, że w ciągu tygodnia w Warszawie obradował międzynarodowy zjazd nauk historycznych, że obok kilkuset uczonych obcych uczestniczyło w nim drugie tyle Polaków – nauczycieli, starszych studentów, miłośników – powinien przyczynić się do rozbudzenia żywszego niż dotychczas zainteresowania zagadnieniami historycznymi i do zrozumienia ich znaczenia w naszym – przyznajmy się – nieco parafiańskim światku myśli.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>