Teoria socjologiczna Durkheima cz. II

W latach osiemdziesiątych XIX wieku oblicze ideologiczne tej teorii nie miało jeszcze tej oczywistej wyrazistości, jaką posiada dziś dla nas. Niemniej jednak nie była to koncepcja gabinetowa: powstawała ona w ostrej walce.

Nie trudno dostrzec całą odmienność koncepcji podziału pracy w ujęciu Marksa i w ujęciu Durkheima. Dopiero w świetle marksowskiej analizy podziału pracy w kapitalizmie ujawnia się z całą jaskrawością istota teorii „solidarności organicznej“ Durkheima. Durkheim widział wprawdzie, że w społeczeństwie współczesnym czynności ekonomiczne nabierają decydującego znaczenia – nie przeszkadzało mu to jednak przeprowadzać analizy podziału pracy w całkowitym oderwaniu od realnych implikacji społecznych z nim związanych. Marks natomiast na czoło analizy podziału pracy wysuwa jej nieroz- dzielny związek ze zjawiskiem podziału własności. „Wraz z podziałem pracy – pisze on w Ideologii niemieckiej – w którym dane są… wszystkie sprzeczności… dany jest też równocześnie i podział, mianowicie nierówny ilościowo podział pracy i jej wytworów, a więc własność… zresztą podział pracy i własność prywatna są to identyczne wyrażenia – jedno z nich wypowiada to samo w stosunku do czynności, co inne do wytworu czynności“ 38. Innymi słowy, nie można zrozumieć podziału pracy bez zrozumienia klasowej struktury społeczeństwa, której cechą podstawową w kapitalizmie jest antagonizm między burżuazją a proletariatem. Dla Marksa zasadniczą cechą podziału pracy w społeczeństwie antagonistycznym jest jego przymusowy w stosunku do jednostki charakter. Ten przymusowy charakter stwarza zasadnicze przeciwieństwo pomiędzy interesem „poszczególnym“ a „pospólnym“. „Siła społeczna, tzn. uwie- lokrotniona wytwórcza siła, powstająca przez uwarunkowane podziałem pracy współdziałanie rozlicznych osobników, zda się tym osobnikom – ile, że samo to współdziałanie nie jest dobrowolne, lecz powstałe w sposób żywiołowy – nie ich własną siłą zjednoczoną, ale jakąś obcą, poza nimi stojącą przemocą, o której nie wiedzą oni, ani skąd, ani dokąd idzie, nad którą oni przeto panować już nie mogą“40. Tak więc już w młodzieńczych pismach Marksa występuje z całą wyrazistością splecenie podziału pracy w kapitalizmie z antagonistycznym charakterem społeczeństwa. Działo się to w tym samym czasie, gdy liczni apologeci kapitalizmu zachłystywali się harmonią społeczną, którą niósł ze sobą współczesny podział pracy41. Podobnie później, w dobrze Durkheimowi znanym Kapitale, stwierdza Marks, że istotę społecznego podziału pracy w ustroju kapitalistycznym cechuje – obok anarchii – zjawisko przeciwstaw- ności interesów niezależnych wytwórców towarów, „nie znających nad sobą innej władzy niż konkurencja, niż przymus, wywierany na nich przez ich krzyżujące się z sobą interesy… 42. Według Marksa, a później i Lenina, społeczeństwo kapitalistyczne jest rzeczywiście społeczeństwem o wewnętrznych wię- ziach, bynajmniej nie atomistycznym. Lapidarnie ujmie sprawę Lenin, pisząc, iż „więź wytwarzana przez kapitalizm przejawia się w formie sprzeezności i antagonizmu“ 4S. Jest rzeczą oczywistą, że z tak przeciwstawnych punktów wyjścia w rozumieniu społecznych aspektów kapitalizmu zrodzić się musiały dwie przeciwstawne socjologie 44. Marksowska – dla której anatomiczna analiza obiektywnych stosunków ekonomicznych i klasowych była punktem wyjścia wszelkiego badania zjawisk społecznych, także i zjawisk świadomości. Durkheimowska – która w punkcie wyjściowym przesunęła diagnostykę społeczną i program badań na płaszczyznę społecznych zjawisk świadomości, moralności, oderwanych od realistycznej analizy ustroju społecznego. Ta przeciw- stawność miała się ujawnić także w poglądach Durkheima na socjalizm.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>