Samodzielność narodu polskiego

Nasz stosunek do państw rozbiorczych rozumianym jest przede wszystkim jako tragedia ducha. I inaczej być nie może. Bo potęga materialna narodu, nie ujętego w państwo własne, rządzoną być może tylko przez ideę, ogólnie za naczelną uznaną. Gdybyśmy nawet ekonomicznie stali na poziomie np. dzisiejszej Anglii, a potęga nasza gospodarcza nie była kierowana przez ideę, bylibyśmy tylko najbogatszą prowincją Rosji, Niemiec czy Austrii. Program tzw. organiczników. którzy li tylko wzmożenie gospodarcze mieli na oku twierdząc, że ,.reszta sama się złoży“, grzeszył właśnie niezrozumieniem podstawowej zasady, że potęga materialna nie stanowi sama o przyszłości narodu. Jest to środek do celu wiodący – niezbędny zapewne – ale tylko środek.

A że nie tylko tak być powinno, ale i jest, dowód w tym, że samodzielność narodu polskiego spotyka się z największymi ograniczeniami ze strony rządów właśnie w dziedzinie twórczości duchowej. Tak pod panowaniem pruskim, jak rosyjskim wolno nam zakładać banki, fabryki, instytucje spółdzielcze. Ograniczenia naszej działalności ekonomicznej własnej są względnie mało krępujące. Prusy zadowalają się przeważnie podtrzymywaniem instytucji konkurujących z polskimi, instytucji, które co prawda – jako zasilane ze skarbu państwa – są nadzwyczaj groźne, ale które, bądź co bądź, poza konkurencję handlową w stosunku do nas wyjść nie mogą. W państwie rosyjskim zaś znane zakazy kupowania ziemi przez Polaków na Litwie i Rusi zaszkodziły wprawdzie Polakom, ale też podkopały poważnie interesy właścicieli ziemskich – Rosjan. Zniesienie ostateczne tych ograniczeń staje się koniecznością, o ile nacjonalizm rosyjski nie zechce doprowadzić rzeczonych dzielnic do chaosu ekonomicznego, z którego nie wybrną bez nadludzkich wysiłków. Natomiast zarówno w dzielnicach podległych berłu Hohenzollernów, jak pod panowaniem rosyjskim rozwój nasz duchowy krępowany jest stanowczo i konsekwentnie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>