ODI PROFANUM YULGUS

Koło Polskie ujawnić nie raczyło motywów swego postępowania profanom: niewtajemniczonym w arkana subtelnej polityki posłów naszych – nic do tego. Wszelkie więc domysły są możliwe. Rozważymy jeden z nich, oparty na motywie niejednokrotnie przez Koło Polskie wysuwanym, gdy chodziło o decyzje w sprawach podobnych.

Istnieje teoria, która i u nas cieszy się pewnym mirem, a ukutą została przez nie lubiących opozycji mężów stanu, iż stronnictwom konstytucyjnym nie wolno uchylać się od uchwalania tzw. „konieczności państwowych“.

Samo pojęcie tego, co jest dla normalnego funkcjonowania machiny państwowej konieczne, podlega kwestii. Niedawno jeden z ministrów niemieckich orzekł, że niekonstytucyjnymi są wszystkie stronnictwa, które odmawiają rządowi budżetu. Niewątpliwie – w państwie parlamentarnym niezatwierdzenie przez Izby budżetu uniemożliwia rządowi dalszą akcję, o ile gabinet nie zdecyduje się na rządzenie wbrew prawu. Ale właśnie możliwość sparaliżowania działalności rządu, a co za tym idzie, zastąpienie go przez rząd nowy, jest główną gwarancją życia konstytucyjnego.

Zwykle atoli pod „koniecznością państwową“ rozumie się te jedynie prawa, które są rękojmią siły i powagi zewnętrznej państwa – a więc budżet siły zbrojnej. Ale i tu nawet, gdy się wejrzy w kwestię bliżej, występuje caTa dowolność rzeczonej teorii. Nie mówiąc już o tym, że żaden gabinet nie jest nieomylny, że można różnić zatem się z nim w zdaniu co do właściwości danego wydatku, często zwiększenie budżetu siły zbrojnej jest li tylko skutkiem prywaty, która pcha państwo w kierunku przygód i naraża je na szwank. Sta’o się tak np. w Anglii przed wojną transwaalską, a obecnie mamy przykład podobny we Włoszech. W wyjątkowych tylko razach budżety nadzwyczajne są rzeczywiście „koniecznością państwową“ – iw takich razach stronnictwa konstytucyjne nie odmawiają ich nigdy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>