Myślenie kierowników obozu demokratyczno-narodowego

Zaiste, trudno było spodziewać się podobnie skonstruowanego wywodu od myśliciela, zaliczającego się do obozu „realistów“ politycznych, obozu, który drugi teoretyk, p. Kozicki, w roku zeszłym na łamach tegoż „Przeglądu Narodowego“ przeciwstawiał „politycznym nominalistom“. Ale bo w gruncie rzeczy tp. Balickiemu chodzi tylko o jedno: o usprawiedliwienie polityki bezprogra- mowości, oportunizmu i – nazwijmy rzecz po imieniu – zupełnej bezmyślności swego obozu. Trzeba było koniecznie wykazać, że jedyną drogą naszą jest ugoda zupełna, bardziej demoralizująca i poniżająca niż owa z r. 1897, wykazując jednocześnie, że ta ugoda nie jest ugodą. Tej sztuki dokonał p. Balicki dzięki swemu „instynktowi państwowemu“. Dzięki temuż można teoretyczną wszechpolskość pogodzić z praktycznym trójlojalizmem, radykalizm narodowy z ugodowością, ideały prawno-polityczne ze skwitowaniem z nich. A to wszystko ad maiorem Dmowscii et cons. gloriom. Rozumowanie jest bardzo proste. Po pierwsze: dobra polityka jest wynikiem posiadania instynktu państwowego. Po drugie: ten wyraża się w nacjonalizmie. Po trzecie: jedyną nacjonalistyczną grupą w Polsce jest obóz „Gazety Warszawskiej“ i p. Balickiego. Wniosek: ich polityka jest dobra, celowa i nieomylna. Quod erat demonstrandum.

Nie zajmowalibyśmy się tak długo wywodami p. Balickiego, -gdyby tylko o ich teoretyczną wartość chodziło. Ale odsłaniają one jaskrawo horyzonty myślenia kierowników obozu demokratyczno-narodowego. Widzimy, że ludzie ci nie tylko do błędów się nie przyznają – co jest zawsze trudne – ale błąd podnoszą do godności dogmatu politycznej wiary. Zmniejszenie „kąta odchylenia“ nie jest dla nich tylko sprawą taktyki, ale sztandarem, od którego nie odstąpią.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>