MARZENIA SOCJOLOGA

Czy politykę polską można określić jedynie jako sztukę współdziałania z czynnikami rządowymi w celu skłonienia ich do życzliwego traktowania dobrowolnego współpracownika? Wydawało się nam, że pod polityką rozumieć można wiele innych rzeczy i w inny sposób osiągać zamierzony skutek. A i dziś jeszcze, nawet po tak autorytatywnym wystąpieniu, jak p. Zygmunta Balickiego w ostatnim, sierpniowym zeszycie „Przeglądu Narodowego“, i mimo że rozumiemy całą naszą nicość wobec koncepcji socjologicznych i politycznych teoretyka obozu p. Dmowskiego, trudno nam nie wątpić w ścisłość powyższego sformułowania i w jego odpowiedniość dla polityki polskiej.

Pan Balicki zastrzega się, co prawda, przed rozumieniem jego wywodów jako wezwania do „wejścia w środek państwa“, a każdorazowy rząd uważa, zresztą słusznie, za czynnik zmienny w polityce ogólnej, nie z rządem więc każdym, ale z państwem każe nam szukać „gruntu wspólnego“. Mais c’est tout comme. Zapewne, między argumentacją a wnioskami p. Balickiego z jednej strony, a tych, którzy głosili hasło „wejścia do środka państwa“ i pojednania – z drugiej, zachodzić musi (w jego mniemaniu) jakaś różnica. Ale różnica to tak subtelna, że nie mogliśmy jej dostrzec, a p. Balicki, niestety, nie uznał za stosowne pokazać nam, na czym ona polega.

P. Balicki bowiem pisze wyraźnie, że „sprowadzić zmianę w kierunku polityki, nie przez siebie prowadzonej, można albo na drodze isily, albo na drodze wpływu, w braku zaś pierwszej, trzeba się uciekać do drugiego“. I dalej głosi, jako „pewnik psychologiczny“ (dlaczego „psychologiczny“? chyba polityczny – przyp. nasz), że „wpływ opozycji na sferę rządzącą zmniejsza się w miarę tego, jak wzrasta kąt odchylenia linii politycznych z jednej i drugiej strony. Warunkiem wywierania wpływu jest współdziałanie w pewnym przynajmniej zakresie“. Stąd wniosek jasny o bezpłodności, więcej, szkodliwości opozycji bezwzględnej, zwłaszcza jeśli opozycja ta uprawiana jest nie przez stronnictwo, ale przez przedstawicielstwo narodowe, opozycja bowiem względem państwa sprowadza z jednej strony represje na cały naród, a z drugiej „ściąga fatalnie, nieubłaganie przedstawicielstwo narodowe na stanowisko stronnictwa wewnętrznego w państwie, a więc wbrew woli dochodzi do wyników wręcz sprzecznych z własnym założeniem“, tj. wprowadza „do środka państwa“.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>