Likwidacja nacjonalizmu francuskiego

Kilka razy nacjonalizm bliski był zwycięstwa: raz pod pierwotną postacią „bulanżyzmu“, drugi i trzeci – dzięki umiejętnemu wyzyskaniu sytuacji politycznej, wytworzonej przez sprawę Faszody i przez sprawę Dreyfusa. Zwyciężony, stawał się nieuchwytnym dla przeciwnika, nie miał bowiem żadnego programu pozytywnego, któremu można by inny program przeciwstawić, a występował to jako ruch przeciwangielski, to jako antysemicki – zawsze negatywnie – w imię idei „prawdziwej Francji“, czystej rasowo i wolnej od wpływów .rzekomo obcych, Francji zamkniętej w sobie, tradycyjnie katolickiej, militarnej i moralnie zjednoczonej. Aby go zwalczyć, trzeba było przeprowadzić gruntowną reformę instytucji, wyszlych z zasad właśnie Wielkiej Rewolucji, a więc konkordatowego Kościoła, armii i administracji centralistycznej, instytucji, w których panujący obecnie duch korporacyjny był ostoją nacjonalizmu. Na taką gruntowną rewizję wszystkich swoich zasad republikanie starej daty nie mogli się zdobyć.

Trzeba było wzniesienia warstw nowych, ludowych, aby rewizji tej dokonać. Warstwy te, acz bardzo francuskie z ducha, świadomego patriotyzmu w sobie wyrobić nie zdążyły. Jak wszystkie klasy upośledzone a rwące się do wpływu, występowały one przede wszystkim negatywnie, burząc przeszkody stojące na ich drodze. Przedstawiciele i przywódcy ich pierwsi ośmielili się przypuścić szturm do instytucji uświęconych tradycją i przetworzyć je zupełnie.

Likwidacja nacjonalizmu była dziełem łych ludzi i wszystkie reformy ostatnich lat dwunastu zostały w życie wprowadzone, ahy likwidacji tej dokonać. Oddzielono Kościół od państwa, zmieniono skład dowództwa wojskowego, zreformowano administrację. Przemiana była tak gruntowna, że mówić można o likwidacji całej dawnej Francji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>