Komuna doprowadziła do paroksyzmu gniewu

Rozpoczęła się wojna nowa – okrutniejsza i bardziej od pierwszej demoralizująca, wojna domowa. Wielkie miasta z Paryżem na czele powstały przeciwko rządowi pod hasłem ukarania zdrajców i kontynuowania walki z Prusakiem. Ruch Komuny, o którym głosi się zwykle, że był czysto anarchistyczny, narodził się w istocie jako ruch patriotyczny i republikański zarazem. Był to początkowo odruch szerokich warstw społecznych, którycli najświętsze uczucia obrażone zostały.

Ale ogromna większość narodu, cała niemal prowincja, miała wojny dosyć. Chłop francuski, francuski łyk – zwłaszcza w departamentach zachodnich, w których hasła republikańskie nigdy szerokiego oddźwięku nie znajdowały – widział w przeciąganiu wałki łi tylko rujnujące rekwizycje i mękę życia wśród ciągłego alarmu. Niemcy, o których słyszał po raz pierwszy, byli dlań jakimiś zastraszającymi postaciami na pół mitycznymi, od których zmory pragnął się za jakąkolwiek cenę odżegnać. A że odpowiedzialność za kontynuowanie wojny po bitwie sedańskiej ponosili republikanie, przeciwko nim zwróciła siię opinia ogółu.

Komuna doprowadziła też ogół do paroksyzmu gniewu. Któż, jeśli nie ci republikanie, teraz, po ukończeniu wojny, przeciągali mękę kraju i hańbę okupacji? Któż, jak nie oni, warcholstwein swoim uniemożliwiali wszelki kredyt, bez którego nie można było myśleć o opłaceniu kontrybucji wojennej? A warunki pokoju orzekały, że Niemcy kraj opuszczą dopiero po wniesieniu pierwszego miliarda. Zaciekłość była tym większa, że ruch komunardzki wkrótce przybrał charakter rewolucji społecznej czysto i jawnie anarchistycznej. A gdy potwór zginął w morzu krwi i łunie pożogi, sama idea republikańska została podkopana.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>