Jedyny w swoim rozdzaju – prof. Czarnowski

Prof. Czarnowski był do ostatniej chwili pełen życia. Pamiętam jak to wracaliśmy z jednego z ostatnich seminariów doktoranckich: była godzina 11 wieczór, tramwaj w biegu, Profesor w oka mgnieniu wskoczył i już stoi na pomoście wesoło wymachując do nas ręką. Tyle młodzieńczości nie posiada chyba najmłodszy uczeń Profesora.

Nie widziałam i nie chciałam widzieć Profesora po śmierci. W mojej pamięci postać Profesora zostanie zawsze żywa. Nie mogłam i nie mogę sobie wyobrazić tej niezwykle ciekawej, ruchliwej i bijącej inteligencją twarzy Profesora w bezruchu.

Niedawno, gdym weszła do Jego gabinetu, Profesor powitał mnie z bolesnym uśmiechem na ustach, mówiąc: proszę bardzo, krzesło prawe, krzesło lewe, zależnie od wyznania. – Wtedy też z wielkim smutkiem rzucił parę uwag na temat różnych objawów zdziczenia w życiu współczesnym. Wyczuwało się, że był to okres dla prof. Czarnowskiego wyjątkowo bolesny.

Nam, uczniom prof. Czarnowskiego, trudno jest uprzytomnić sobie rozdzierający serce fakt Jego śmierci. Zakład Socjologii i Historii Kultury na U. W. staje się martwy. Nie usłyszymy już więcej tego tak dobrze znanego nam chrząknięcia Profesora na schodach, następnie zgrzytu klucza w zamku (żeby nikogo nie fatygować otwieraniem Mu drzwi), serdecznych powitań.

Nie ma chyba drugiego profesora, który by tak kochał swych uczniów i tak był przez nich kochany, jak prof. Czarnowski. A tak się jakoś boleśnie złożyło, ze nikt nie wiedział, nie domyślał się, nie przeczuwał zbliżającej się śmierci Profesora.

Dziwnie szybko przeszedł pogrzeb Profesora, a tak bardzo wielu z nas pragnęło złożyć Mu ostatni hołd w długim korowodzie na ulicach Warszawy od Szopena poprzez Uniwersytet – placówkę Jego niezmordowanej pracy – na Powązki, w korowodzie, który był jednocześnie manifestacją postępu i wolności. Zycie profesora Czarnowskiego było niejako symbolem walki o te wielkości.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>