Człowiek cz. II

Wydaje się znów, że na ogół pojemność czaszki wzrasta w miarę jak zmniejsza się wiek geologiczny czaszek. Wiele dawnych czaszek nie przekracza objętością wymiarów czaszki dużej małpy człekokształtnej, około 600 cm3, podczas gdy bardziej współczesne czaszki mają przeszło trzykrotnie większą pojemność. Aczkolwiek to kryterium wydaje się być pomocne, to jednak nie można na tej podstawie uogólniać zagadnienia. Byłoby zbyt ryzykowne twierdzić, że wszyst- kusja prowadzona przez Palmera na temat trudności w prawidłowym oznaczeniu stanowiska systematycznego form ne- andertalskich staje się zbędna i nieaktualna (przyp. tłum). kie czaszki, których pojemność przekracza jakieś ustalone wymiary, mają być zakwalifikowane jako czaszki ludzkie. Ten uproszczony sposób wykluczyłby niektóre rasy człowieka rozumnego i wiele poszczególnych osób z naszego obecnego gatunku. Z drugiej strony, jak to wykazuje Sir Arthur Keith, nie wydaje się, aby istniała jakaś prawdziwie ludzka czaszka o bardzo małej objętości. Jeżeli określamy człowieka jako dwunożną istotę o dużym mózgu, chodzącą w postawie wyprostowanej, to wówczas należałoby wykluczyć zarówno południowe małpoludy z Afryki (Austra- lopithecinae), które chodziły wyprostowane, lecz miały małe mózgi, jak i neandertalczyków z Niemiec, którzy mieli stosunkowo duże mózgi, lecz chodzili w pozycji pochylonej.

W rzeczywistości nie ma żadnego kryterium anatomicznego pozwalającego na ustalenie definicji człowieka w zadowalający sposób. Jest to fakt bardzo niepomyślny, gdyż niewątpliwie szczątki szkieletów dostarczają najbardziej bezpośrednich dowodów zmian morfologicznych, które zaszły w wyglądzie człowieka w okresie jego istnienia na Ziemi. Dlatego też nie możemy sądzić z wyglądu, o ile w ogóle można odtworzyć wygląd ze szczątków szkieletów, a nie mamy przecież innych sposobów uzmysłowienia sobie, jak wyglądali nasi przodkowie. Najstarszy „portret”, jaki znamy, to chyba wspaniale rzeźbione i barwione popiersie człowieka, który podobny jest do niebieskookiego Eskimosa o czarnej brodzie. Ta wyryta w wapieniu postać została ostatnio odkryta przez panią de St. Mathurin i dr Dorothy Garrod w l’Angle-sur- -l’Anglin we Francji. Rzeźba ta nie może jednakże liczyć więcej niż 20 000 lat, a wiemy, że istoty o dużej inteligencji – a tak przecież musimy z pewnością określać ludzi – istniały na długo przedtem. Jesteśmy więc zmuszeni poszukać jakiegoś innego testu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>