Czarnowski i jego konkretny zamsył historyczny

Cały ten aparat pojęciowy znajdujemy także w dziele o Patryku. Nie znaczy to, by Czarnowski ze swoim nader konkretnym zmysłem historycznym pomijał w swym dziele problematykę struktury społecznej, a nawet gospodarczej ówczesnej Irlandii. Maluje nam ustrój rodowy Irlandii o daleko posuniętych zróżnicowaniach: skomplikowaną strukturę własności podstawowych środków produkcji: ziemi i bydła: rozbudowaną hierarchię społeczną z arystokracją na górze i plebsem poddanym na dole. Ustala, że propagująca kult św. Patryka korporacja filidów jest korporacją arystokratyczną, zwraca uwagę, że wśród świętych irlandzkich nie ma ani jednego bohatera plebejskiego, stwierdza, że kult świętych w Irlandii ma charakter „kultu zwierzchników“.

Ale całe to bogactwo stwierdzeń faktycznych nie służy ostatecznemu wnioskowaniu. Czytelnik dzisiejszy odnosi wrażenie, że kult św. Patryka był organizowany przez kształtującą się arystokrację irlandzką, której strefa zainteresowań zaczęła znacznie przekraczać granice klanowe. Podstawowa dla interpretacji iw. Patryka jako bohatera Irlandii kategoria, jaką jest naród, według dostarczonego przez samego Czarnowskiego w jego dziele materiału przedstawia się także jako kategoria niesłychanie uboga treściowo i nie skonkretyzowana. Widzimy bowiem niezależne klany i rody, żyjące własnym życiem, toczące między sobą wojny, pozbawione więzi gospodarczej i politycznej – a jedynym organizatorem więzi i rzekomej świadomości narodowej staje się arystokratyczna korporacja poetów dworskich. I chociaż autor rozwija tak szeroki aparat badawczy do wyśledzenia wszystkich społecznych determinant badanego zjawiska – najistotniejsze osiągnięcia konkretnej analizy pozostają przy ostatecznym wnioskowaniu niewykorzystane. Wedle Czarnowskiego kult św. Patryka „wciela samą zasadę ustroju grupy“, pokazuje, „jak grupa pojmuje swe własne istnienie jako zbiorowości ludzkiej…, jak przeżywa to, co Stanowi dla niej podstawową wartość społeczną“. Cóż więc stanowiło ową „zasadę ustroju grupy“ i „podstawową wartość społeczną“ społeczeństwa zhierarchizowanego, przekształcającego się z klanowego w feudalne? We wszystkim tym odnajdujemy durkheimowskie umetafizycznienie i uspirytualistycznienie społeczeństwa i więzi społecznej, uniemożliwiające zbadanie faktycznych społecznych uwarunkowań zjawisk świadomości. Mimo że studium ukazuje funkcje legendy św. Patryka w kształtowaniu się jakiejś więzi międzyplemiennej, to przecież nie rozumiemy samego procesu powstawania owej „świadomości narodowej“, ani nie rozumiemy jej społecznej treści. Nie rozumiemy więc i funkcji samej legendy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>