Czarnowski jako wychowawca młodego pokolenia

Trudno przepi owadzie granicę między Stefanem Czarnowskim, wielkim erudytą, niezmordowanym i niespokojnym badaczem, a Czarnowskim, wychowawcą młodego pokolenia. W stosunku do swych uczniów, i nie tylko uczniów, był zaborczy, radząc i pomagając, wnikając w indywidualne uzdolnienia, upodobania i z wielkim doświadczeniem, w ciągu długich lat obcowania z młodzieżą uzyskanym, wskazywał każdemu jego właściwą drogę pracy.

Jego wpływ wychowawczy był tym większy, że nie narzucał swej myśli, ułatwiając samodzielną pracę, samodzielne poszukiwania. Jak obce mu były wszelkie dyskryminacje, tak samo obca była wszelka nietolerancja. Potrafił zdobyć się na obiektywizm w sferze, gdzie rozpanoszyło się nierzetelne, subiektywi- styczne wypaczanie obcych tekstów, eklektyzm najpośledniejszego rzędu, mgła- wicowość i brak zdolności do rzetelnej definicji, zakorzeniony w młodym pokoleniu przez epigonów młodopolskich i brzozowszczyznę.

Zamiast histerii i ponurości, fin de siecle’izmu i weltschmerzów wnosił do swego otoczenia pogodę ducha, jasność i często – kąsającą ironię. Nie znosił ani niepotrzebnego patosu, ani zbędnego narcyzyzinu inteligenckiego. On to, gdy mu składano życzenia w związku z nominacją na zwyczajnego profesora, odrzekł: „Tak, obecnie za ordynarność płaci się więcej“ (ordinaire – po francusku – zwyczajny).

Tak jasna, pogodna i świetlana pozostanie na zawsze niezapomniana postać Stefana Czarnowskiego nie tylko w pamięci jego najbliższych uczniów, ale tych, którym było dane nawet przelotnie zetknąć się z tym mędrcem o sokratesowym obbezu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>