Charakter nacjonalizmu

Nacjonalizm więc z konieczności stał się kierunkiem o charakterze radykalnym, o wystąpieniach ostrych. Chodziło mu o przelicytowanie stronnictw innych hasłami patriotycznymi. A że najjaskrawszymi są i będą zawsze hasła negatywne, nacjonalizm siłą rzeczy doszedł do podjęcia sztandaru nienawiści do narodów innych, nienawiści, dla której oparcie ze względu na elementarną umyslowość tłumu znaleźć można było najłatwiej w niejasnym poczuciu wspólności rasowej i antagonizmu do ras innych, tych przede wszystkim, które współżyjąc z narodem panującym nadawały się na dostępne ofiary.

I tak we Francji nacjonalizm wyraził się od razu w zaciętym, bezwzględnym antysemityzmie rasowym, mimo że znikoma liczba Izraelitów zasymilowała się i że nie tylko nie stanowi ona odrębnego obozu, ale przeciwnie – Żydów znajduje się we wszystkich stronnictwach francuskich, od rojalistów począwszy (np. Arthur Meyer), a skończywszy na radykałach (bracia Reinach) i socjalistach. Niektórzy znaleźli się nawet między nacjonalistami, jak p. Gaston Pollon- nais, który manifestacyjnie przechrzci! się, aby zaznaczyć swą przynależność do prawowiernej tradycji francuskiej. W Niemczech znów nacjonalizm wziął sobie za cel głównie uciskanie Polaków, Alzatczyków i Duńczyków, nie zapominając zresztą o Żydach. W Anglii ruch jingoe miał ostrze wymierzone przeciwko Irlandczykom, a w koloniach przeciwko Boerom, którzy – choć wówczas niezależni – gościli u siebie licznych Anglików, mających ochotę zostać gospodarzami. Słowem, nacjonalizm zachodni wyraził się wszędzie przede wszystkim w tropieniu „wrogów wewnętrznych“, „zdrajców“ itd., których ukazuje się tłumowi jako sprawców wszystkich dolegliwości ogólnych i ofiary dla jego gniewu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>