Aspiracje durkheimizmu – ciąg dalszy

Cały niemal, poza strukturą ilościową i przestrzenną układ materialny życia społeczeństwa zniknął z pola widzenia durkheimizmu. Nie ma tu klas społecznych ani ich wałki, nie ma dynamiki, a tym bardziej rewolucji. Postulat badania determinacji zjawisk świadomości przez grupę sprowadza się w praktyce do badania determinacji zjawisk przez świadomość grupową. Można w całej rozciągłości zastosować do szkoły durkheimowskiej leninowską krytykę poglądów socjologicznych Bogdanowa. Dla Durkheima „byt społeczny i świadomość społeczna, w ścisłym tycłi słów znaczeniu, są tożsame1 °8.

Scharakteryzowane punkty wyjścia doktryny i jej aprioryczny ..kąt zainteresowania“ musiały w rezultacie stworzyć socjologię idealistyczną. W późniejszych latach i w dalszej ewolucji szkoły sprawa nie przedstawiała się już tak jednoznacznie. Ramowe założenia durkheimizmu mogły mieścić w sobie wiele wariantów zastosowań i otwierały szerokie pole badaniom zjawisk społecznych. Szkoła durkheimowska uruchomiła ogromny warsztat badawczy, czerpiąc materiał z wszystkich dziedzin humanistyki. Poszczególni badacze wnosili do tej szkoły osobiste zainteresowania. Drugie pokolenie, opierając się w zasadzie na doktrynie Durkheima, przywiązywało już mniejszą rolę do jego filozofii, większą zaś do metodologii i rozwijało zakrojone na szeroką skalę badania empiryczne, podejmując problematykę metodologii nauk społecznych, ujawniając wiele pomysłowości badawczej w oparciu o typową dla szkoły szeroką erudycję przy jednoczesnej specjalizacji.

Niemniej, idealistyczny charakter metodologii, leżącej u podstaw szkoły, uniemożliwiał uchwycenie rzeczywistego i pełnego związku zjawisk społecznych, nie pozwalał w gruncie rzeczy wyrwać się z zaczarowanego kręgu wyselekcjonowanych zjawisk świadomości, oderwanej od materialnej bazy społeczeństwa i zachodzących w tej bazie procesów. Dotyczyło to nawet i tych spośród durkheiinistów, którzy wyspecjalizowali się w badaniu zjawisk ekonomicznych (Simiand, częściowo Halbwachs). Słuszna teza o społecznej determinacji zjawisk świadomości nie mogła na tej drodze uzyskać potwierdzenia. Słusznie postulowana integralność badań społecznych od samego początku była ograniczona w najistotniejszych swych punktach. Szkoła, postulująca wszakże badanie prawidłowości życia społecznego, nie przypadkowo nie uchwyciła czynników „w ostatniej instancji“ prawidłowości te determinujących.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>