Albania semper viva

Nie pierwszy to raz wyłania się z bałkańskiego zamętu nowy organizm polityczny. Nieraz już też mocarstwa brały pod swą opiekę młode państewka, z gruzów potęgi otomańskiej powstałe, tak jak czynią to teraz Włochy i Austria w stosunku do Albanii. Nie w tym też leży ważność sprawy szczególna i jej znaczenie jako nauki. Z uznaniem słuszności dążeń albańskich do saino- istności narodowej i politycznej po raz pierwszy w prawie międzynarodowym narodowość staje się podmiotem prawa. Po raz pierwszy dyplomacja europejska tak głośno proklamuje zasadę, że narodowi odrębnemu należy się własny ustrój polityczny i głos bezpośredni w koncercie mocarstw – dlatego, że jest narodem i że jest odrębny.

Jakże do tego doszło? Cóż skłonić mogło dyplomatów i ministrów, że odstąpili od tego, co stanowiło kamień węgielny polityki gabinetów europejskich? Wszak raz uznawszy narodowość jako fakt prawny, występują one na drogę, która prowadzi wprost do zburzenia całego systemu zasad prawa międzynarodowego. Nie bez kozery przewidujący Metternich rozwój uczuć narodowych uważał za największe niebezpieczeństwo dla państwa ówczesnego, a późniejsi mężowie stanu – chociaż sami dążyli do przetworzenia państw swoich na narodowe – jednak zawsze państwo terytorialne lub dynastyczne, nie narodowość samą, jako jedyny możliwy podmiot prawny uznawali.

Zapewne – wymagania chwili zaważyły tu na szali. W interesie dwóch wielkich mocarstw leży niedopuszczenie Serbii do Adriatyku, zwłaszcza teraz, igdy Serbia jest na drodze do potęgi.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>